Na sobotni koncert, 8 lutego, wybrałam się z powodu pianistki Leonory Armellini. Miałam okazję słyszeć jej piękny recital, w Auli Collegium Novum UJ, w 2011 roku, więc z dużym zainteresowaniem czekałam na kolejne występy pianistki w Krakowie. Anonsowany przez Filharmonię Krakowską w poprzednim sezonie artystycznym recital Leonory Armellini (3 grudnia 2012 roku) z powodu choroby pianistki został odwołany. Tym razem zaplanowany koncert z orkiestrą doszedł do skutku, co bardzo mnie ucieszyło. Sala koncertowa Filharmonii Krakowskiej była wypełniona do ostatniego miejsca. 22-letnia Leonora, w krótkiej czarnej wzorzystej sukience prezentowała się pięknie i dziewczęco. Koncert fortepianowy A-dur KV 488 Wolfganga Amadeusza Mozarta od pierwszych dźwięków pod palcami Armellini brzmiał bardzo śpiewnie. To cecha charakterystyczna gry Leonory, której ojczyzną jest przecież kraj bel canta. Pięknym, dźwięcznym piano brzmiały zakończenia fraz chwilami rozciągane agogicznie w stylu antycypującym dzieła epoki romantyzmu. Śpiewne fortepianowe bel canto cechowało także interpretacje, zagranych na bis: Etiudy rewolucyjnej c-moll op. 10 nr 12 Fryderyka Chopina oraz Weneckiej Gondoliery Feliksa Mendelssohna. Artystka zapowiedziała obydwa utwory, co dało publiczności możliwość usłyszenia jej nadzwyczaj śpiewnej włoskiej mowy.

7 grudnia już po raz kolejny Opera Krakowska otworzyła swoje drzwi i zaprosiła melomanów do zapoznania się z tym co kryje się za jej kulisami. W ramach Dnia Otwartego odbywającego się pod hasłem "Twarze Opery" zorganizowano wiele ciekawych wydarzeń. Zostały one podzielone na strefy.

W Strefie widza odkrywano upiora Opery. Po gmachu Opery Krakowskiej oprowadzała m. in. Sylwia Strzelecka. Zwiedzając liczne operowe pomieszczenia i magazyny można było dowiedzieć się wielu ciekawostek np. dotyczących architektoniki gmachu. Największym zainteresowaniem zwiedzających cieszyła się informacja o ruchomym suficie, dzięki któremu istnieje możliwość regulowania akustyki sali oraz o zapadniach, których w Operze Krakowskiej jest aż osiemnaście. Można było zajrzeć za scenę aby obejrzeć przygotowywane do spektaklu rekwizyty.

W niedzielę, 17 listopada, w kościele Św. Barbary, przy Placu Mariackim, w Krakowie odbył się kolejny koncert z cyklu "Barok zapomniany - barok żywy", którego organizatorem jest Stowarzyszenie Artystyczne Pro Musica Mundi.

Zgodnie z założeniem, program koncertu wypełniły dzieła epoki baroku, zarówno kompozycje znane, do których zaliczają się Kantaty Dietricha Buxtehudego: Alles was ihr tut BUXWV 4 i Jesu, meine Freude BUXWV 60 oraz Motet Johanna Sebastiana Bacha Jesu, meine Freude BWV227, jak również utwory po raz pierwszy w Polsce lub na świecie wykonywane: Kantata Ich will singen (prawykonanie polskie) Wolfganga Carla Briegela oraz Hymny Władysława Leszczyńskiego z Archiwum Kapituły Katedralnej na Wawelu: Ave Maris Stella (prawykonanie światowe) i Sanctorum meritis (prawykonanie światowe).

© 2017 DolceSfogatoMagazine.com. All Rights Reserved. Designed By MARTATELIER.PL