Featured

Polski Chopin w Wielkim Finale XVII Konkursu Chopinowskiego

W drugim dniu finałowych przesłuchań XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina uwaga obserwatorów skoncentrowana była na występie jedynego reprezentanta Polski, Szymona Nehringa. Ciekawość wzbudzały także interpretacje faworytów publiczności: Amerykanina Erica Lu i Łotysza Georgijsa Osokinsa.

Eric Lu Fot. Wojciech Grzędziński
Eric Lu Fot. Wojciech Grzędziński

Kilka minut po godz. 18 na scenie Sali Koncertowej Filharmonii Narodowej w Warszawie pojawił się Eric Lu i wspaniale wspierający wszystkich finalistów Maestro Jacek Kaspszyk. W wywiadach, których pianista udzielał w poprzednich etapach konkursu, mówił, że jest to jego ulubiona kompozycja, od momentu, kiedy usłyszał Koncert e-moll op. 11 Fryderyka Chopina w dzieciństwie. Z pewnością niecierpliwie oczekiwał na możliwość zagrania tego utworu w finale. Czuł na pewno ogromną presję i jednocześnie zmęczenie, po wyczerpujących występach w poprzednich etapach, gdyż stres przełożył się w niektórych momentach na interpretację Koncertu oraz konsekwentne budowanie dramaturgii dzieła. Najpiękniej zabrzmiały momenty liryczne, w których Eric Lu jest niezrównanym mistrzem. Jego dźwięk, szczególnie w dynamice piano jest głęboki i wibrujący jak głos wybitnego śpiewaka. To prawdziwy poeta fortepianu.

Szymon Nehring Fot. Wojciech Grzędziński
Szymon Nehring Fot. Wojciech Grzędziński

Występujący po pianiście ze Stanów Zjednoczonych Szymon Nehring miał trudne zadanie. Musiał unieść ciężar odpowiedzialności jako jedyny reprezentant Polski. Na estradę wszedł spokojny, opanowany i wydawało się szczęśliwy, że może ponownie zagrać Chopina podczas jednego z najbardziej prestiżowych konkursów pianistycznych na świecie. Wsparcie, także ze strony publiczności i fanów pomogło. Zagrał bardzo pewnie. W interpretacji Szymona Nehringa trzeba szczególnie podkreślić świetnie ujęcie formy Koncertu oraz wspaniałą współpracę solisty z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Maestro Jacka Kaspszyka.

Georgijs Osokins Fot. Wojciech Grzędzisńki

Georgijs Osokins i Maestro Jacek Kaspszyk

Fot. Wojciech Grzędziński

Ostatni w tej sesji finałowych przesłuchań Łotysz Georgijs Osokins wywołał mieszane uczucia. Jego interpretacja Koncertu e-moll była bardziej zbiorem sekwencji przypadkowych zdarzeń niż trzymającą w napięciu historią o miłości. Piękne momenty liryczne przerywał nagłymi wzburzeniami w partiach brillant wykonywanymi z właściwą sobie manierą. To z pewnością wspaniały pianista. Tym bardziej dziwi fakt, że pozwala sobie na tak niezrozumiałe ekstrawagancje, które zamiast czarować wprowadzają publiczność w zakłopotanie. Czy tą interpretacją Georgijs Osokins przekona Jury?

 

Marta Polańska