Featured

Konkurs Chopinowski 2015: II Etap 10 X 2015

Drugi dzień przesłuchań II Etapu rozpoczął recital Dinary Klinton, ukraińskiej pianistki znanej polskiej publiczności z Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy, gdzie zdobyła II nagrodę (2013).

Wybór 6 Etiud op. 25 jako jednego z punktów programu recitalu nie był przypadkowy, bowiem artystka szczególnie dobrze czuje się w repertuarze wirtuozowskim, co potwierdza jej dorobek fonograficzny (nagrania utworów Chopina i Liszta), a także konkursowe błyskotliwe wykonanie. Nie było ono pozbawione także walorów muzycznych (pięknie prowadzona kantylena w części środkowej Etiudy e-moll op. 25 nr 5). W Polonezie fis-moll dało się odczuć pewne oznaki zmęczenia, wykonanie sekwencji Etiud w warunkach konkursowych jest na pewno szczególnym wyzwaniem, ale dodany niejako "na bis" Walc F-dur op. 34 nr 2 pokazał, że pianistka potrafi szybko zregenerować siły.

Pełne młodzieńczej energii i witalności były interpretacje Krzysztofa Książka, którego recital zamykał serię przedpołudniowych przesłuchań. Inspirująco na pianistę wpłynęła na pewno obecność Mistrza, prof. Stefana Wojtasa, który z pierwszego balkonu bacznie wsłuchiwał się w konkursowy występ swojego studenta. Krzysztof Książek grał bardzo sugestywnie wykańczając z dużą finezją każdą frazę, momentami nawet do przesady rozciągając muzyczny czas. Operował piękną kolorystyką brzmieniową, szczególnie w wolnych częściach Fantazji f-moll op. 49. Program jego recitalu składał się niemal wyłącznie z tańców, których charakter bardzo dobrze oddał. Finał Walca As-dur op. 42 zabrzmiał prawdziwie w koncertowym stylu brillant.

Pozostali pianiści grający w sesji przedpołudniowej nie wzbudzili większego entuzjazmu, chociaż na występ Łukasza Krupińskiego przyszło wielu jego przyjaciół i fanów, którzy opuścili salę zaraz po recitalu pianisty. 20-letnia Japonka Aimi Kobayashi nie wytrzymała napięcia zarówno w kodzie Ballady g-moll jak i w finale Barkaroli, co nie wpłynęło korzystnie na odbiór jej występu i zatarło dobre wrażenie, jakie wywołała interpretacją Preludium cis-moll op. 45. Chińczyk Qi Kong nie potrafił wykreować intymnej aury brzmieniowej rozpoczynając swój recital od Nokturnu F-dur op. 15 nr 1, a także w Berceuse - chopinowskiej Kołysance, która pozbawiona była śpiewności, delikatności, a jej narrację cechowała zbyt duża nerwowość. Marek Kozák zdawał się nie czuć pewnie na estradzie. Nieco nieśmiało zabrzmiał w jego wykonaniu Walc Es-dur op. 18, którego wielkie koncertowe interpretacje m.in. Aleksieja Sułtanowa (podczas II Etapu XIII Konkursu Chopinowskiego) na trwałe zapisały się w pamięci słuchaczy oraz konkursowej kronice.

Miejmy nadzieję, że także podczas tegorocznej edycji Konkursu będziemy jeszcze doświadczać tak porywających wykonań jak te z przed 20 już lat.

 

Marta Polańska